niedziela, 13 grudnia 2015

Zdrowe paznokcie


W związku z tym, że moje paznokcie są niewiarygodnie słabe, muszę je wzmocnić. Przedstawiam Wam suplement diety, który podobno jest mega skuteczny. Jest to akurat produkt niemiecki ale są również polskie odpowiedniki. Stosowałam te tableteczki pół roku temu ale po jednym opakowaniu przestałam. Z powodu zwykłego zaniedbania. Kilka dni temu znowu zaczęłam i na tym opakowaniu na pewno nie skończę. Mam nadzieję, że moje włosy i paznokcie mi za to podziękują. :)


sobota, 5 grudnia 2015

Z efektem syrenki

Witajcie. :) 
Oto jedne z ostatnich moich paznokci. Niebieski Indigo z zielonym Mint :) Semilac.
Do tego efekt syrenki. 


poniedziałek, 16 listopada 2015

Biel.

Takie już zapomniane. Biel i śliwka Semilac.
Zapraszam na Facebooka i Instagram. Znajdziecie mnie oczywiście pod hasłem: lakierynaszejery. :) 

środa, 11 listopada 2015

Taka zmiana.

Zaczynając bloga miałam przedstawione na pierwszym zdjęciu hybrydki. Miałam je prawie 2 tygodnie i tak jak wspomniałam w ostatnim poście, zaczęły się wszystkie łamać. 
Technika ich robienia jest bardzo prosta. Otóż, nakladalam pierwszą warstwę lakieru, utwardzałam, nakładałam drugą i bez utwardzania robiłam kropeczki (na śliwce białe i jasnoróżowe, na białych śliwa i również jasny róż) i rozmazywałam je łącząc te kolorki. 



Kiedy zostały mi tylko 4 paznokcie takiej długości, przyszedł czas na zrobienie z nimi porządku. Wszystkie zrównałam, pomalowałam na delikatny róż, a na tym jednym paznokciu zrobiłam ombre gąbką używając białego i ciemniejszego różu. Efekt poniżej. :) 
Dodam, że nie jestem z nich zadowolona i zaraz siadam do zrobienia nowych :) 



n

poniedziałek, 9 listopada 2015

Kropki, kropeczki...

Przedstawiam Wam jeden z moich pierwszych kolorów - Indigo (Semilac). O tym kolorku z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jest mega trwały, znakomicie się nim maluje i jest jak najbardziej w moim guście. Na środkowy palec nałożyłam efekt syrenki, dzięki czemu na żywo ten kolorek mienił się zielenią. Koncepcji wcześniej na paznokcie nie miałam, i te kolorowe kropeczki wyszły ot tak. 

Zdjęcia, które wrzucam od początku powadzenia bloga są zdjęciami, które robiłam sama dla siebie. Nie miały one ujrzeć światła dziennego, natomiast gdy wpadłam na pomysł z blogiem, okazało się, że są jedynymi zdjęciami które mogę tutaj wykorzystać. Dlatego wybaczcie mi, a ja obiecuję, że zdjęcia postaram się robić coraz lepsze. :) 










niedziela, 8 listopada 2015

Pikowane

Różowe hybrydki należały do mojej mamy, zielone do mnie. U mojej mamci możecie zauważyć pikowany jasnorożowy. U mnie jest on mniej widoczny. Wykonałam je już trochę dawno, nie posiadając żadnych pasków do zdobień. Malowałam romby ręcznie, dwie warstwy, kropeczki między nimi robiłam sondą. Lakiery firmy Semilac. Ten manicure nosiłam 3 tygodnie i zdjęłam tylko ze względu na odrosty :)

Przez ostatni czas cieszyłam się w miarę długimi paznokciami, natomiast w ciągu ostatnich dni wszystkie po kolei zaczęły mi się łamać! Wczoraj musiałam obciąć niestety wszystkie i powiem Wam szczerze, że dawno takich krótkich nie miałam :( . Tak jak wspomniałam w pierwszym poście, pierwszy i drugi manicure hybrydowe robiła mi kosmetyczka. Kiedy zamówiłam zestaw, hybryde swoim acetonem (również firmy Semilac) zdejmowałam kilka godzin... nie znam do tej pory przyczyny takiego zdarzenia, natomiast skutki odczuwam do dzisiaj właśnie poprzez bardzo słabe paznokcie, których płytkę zrywałam wtedy razem z hybrydą. Wydawało mi się, że paznokcie mam mocniejsze. Niestety, jestem ogromnie rozczarowana i czekam z niecierpliwością kiedy choć trochę mi się odbudują i odrosną.

poniedziałek, 2 listopada 2015

Róż z różem

Robiąc widoczne na zdjęciu różowe paznokcie, miałam już sondę i pyłek służący do zrobienia efektu syrenki. :) Widoczny na zdjęciu kolor nie był kolorem, który chciałam mieć. Zamawiając lakiery przez Internet musimy się liczyć czasami z rozczarowaniem, ponieważ na żywo odcienie często są inne. Mimo wszystko, kolorek mi się spodobał. Jest jasny ale bardzo dobrze kryje. Oczywiście firmy Semilac. Kropeczki wykonałam ciemniejszym różem używając sondy. Na środkowy palec nałożyłam efekt syrenki. 


W ostatnim poście zachwalałam śliwkę. Otóż ten piękny, modny i dobrze kryjący lakier odpryskuje po dwóch dniach! 
Stosowałam go na paznokciach u trzech różnych kobiet i zawsze było to samo. 
Dzisiaj mailem napisałam reklamację ale nie wiem co z tego będzie.